piątek, 6 października 2017

[Grafika] LillaLou?

Cześć! Pamięta ktoś jeszcze, że kiedykolwiek rysowałam w Lilla Lou? Tak mnie coś ostatnio wzięło, żeby spróbować znowu się trochę zabawić z obrysami i w efekcie powstał rysunek, który widzicie po lewej.

Przerabianie obrysów to u mnie już norma, w tym przypadku doszłam już do granicy możliwości i z oryginalnego obrysu została tylko głowa. No cóż, zdarza się. Przynajmniej teraz mogę sobie do CV dopisać dekapitację rysunkową.

Miałam taki plan, żeby wycisnąć z tej ilustracji wszystko, co umiem. Uparłam się więc na kompozycję niesymetryczną, co miało być przeciwieństwem do typowych prac LL i za główny cel postawiłam sobie zintegrowanie postaci z tłem, jak tylko było to możliwe. W efekcie całość jest nie tylko zrobiona jednolitym stylem, ale zachodzi też interakcja postaci z otoczeniem w postaci opierania się o barierkę. A przynajmniej ja tak to sobie tłumaczę. Powoli dochodzę do tego stadium, w którym jestem w stanie zacząć wymyślać jakieś niestworzone historie odnośnie procesu powstawania pracy, za którą nie stoi w rzeczywistości pomysł bardziej złożony niż "będzie postać, będzie stać na balkonie, będzie fajnie". Fajnie natomiast bawiłam się z różnymi inspiracjami do rysunku. Czerpałam z gier, bajek disneya i paru innych dziwnych rzeczy....

Przyznam, że jednym z motywujących aspektów do stworzenia tej pracy była chęć zobaczenia reakcji osób w galerii LL. Jak do tej pory nie widziałam tam zbyt wielu prac digital, jednocześnie spodziewam się fali pytań pokroju "czy to w ogóle jest Lilla Lou?". Owszem, jest! Tylko takie troszkę, mocno, bardzo, zupełnie, doszczętnie przerobione. Skrócony proces przeróbki obrysu możecie z resztą zobaczyć na początku speedartu, który jak zawsze będzie podlinkowany.

Dzisiaj to by było w zasadzie na tyle, w takim razie nie pozostaje mi nic innego jak tylko powtórzyć: trzymajcie się i cześć :)

https://www.youtube.com/watch?v=-QlIee9tr1k

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz